Naszą witrynę przegląda teraz 124 gości 
Odsłon : 24353031

Mecenasi Literaci.eu

Losowe utwory

MEDIA

 

Code



Code

Code

Code

Code

Code

Code

Aldona Borowicz: ZAMIAST FOTOGRAFII RODZINNEJ

Moja matka niegdyś na wpół francuskie dziecko 
Biegała do szkoły boso ale zawsze w wytwornym kapeluszu 
Gdy została eremitką była oddechem lasu 
  
Siadała przy oknie pośród pelargonii 
Paląc papierosy jeden za drugim 
Wpatrzona w skarpę porośniętą dębami 
  
Czy odkrywała wtedy przeszłość Czy tylko patrzyła na gwiazdy 
Spadające na zapomniane ewangelickie cmentarze 
  
Nie cierpiała niemców którzy wracali do swojej arkadii 
Z bukietami fiołków zerwanymi na pogorzeliskach ich domów 
  
Na starość wspominała pieczone kasztany w małym francuskim miasteczku 
Gdzie mój dziadek opowiadał górnikom o polskich jeżynach i ostach 
  
Z dumą oglądała swoje zwinne nogi 
Moja matka leżała w szpitalu z odciętą nogą 
Już nie była sarną 
Została odłamaną gałęzią w swojej pustelni 
  
I wciąż jest zadrą w moich tkankach mięśni 


Zarząd Główny Związku Literatów Polskich

Oddział Warszawski ZLP

O Magazynie Literaci.eu

Czytelnia