Naszą witrynę przegląda teraz 221 gości 
Odsłon : 24353785

Mecenasi Literaci.eu

Losowe utwory

MEDIA

 

Code



Code

Code

Code

Code

Code

Code

Irena Kaczmarczyk: Listopadowy listopad

 

Nietrudno zauważyć, iż prezentacja uczestników XXXIV Międzynarodowego Listopada Poetyckiego w Poznaniu zdominowała tego listopada główną stronę portalu Literaci.eu. Należy zatem wnosić, iż po pierwsze, musiał ów Listopad być wyjątkowo nieprzeciętny z uwagi na zaproszonych twórców, a po wtóre, musiał być dopięty organizacyjnie na tzw. ostatni guzik. Może nie powinnam zabierać głosu, gdyż nie uczestniczyłam w tym święcie literackim, który każdego roku kończy cykl Międzynarodowych Jesieni Poetyckich, a już na pewno i chyba od zawsze, organizowany jest po Warszawskiej Jesieni Poezji, aczkolwiek jest od niej nieco młodszy.

Czytałam jednak bardzo pozytywne relacje z jego przebiegu, chociażby - dla przykładu - nie tak dawno umieszczoną na portalu pióra Miłosza Kamila Manasterskiego. Wynika z nich, iż poznański Listopad jest zawsze perfekcyjnie przygotowany i dbający o wysoki poziom prezentowanej twórczości zarówno autorów polskich, jak i zagranicznych.

 

Ale powyższa dygresja jest niejako tylko pretekstem do przywołania pewnego incydentalnego wydarzenia, jakie miało miejsce w Krakowskim Oddziale ZLP w okresie prezesury Szczęsnego Wrońskiego. Otóż, Prezes zaprosił do Krakowa kilku członków Poznańskiego Oddziału ZLP. Spotkanie miało miejsce w pięknym wnętrzu Galerii Artystycznej „Kocioł”, która już niestety nie istnieje, a była w owym czasie siedzibą naszego Oddziału. Przyjechali z wierszami do Krakowa znakomici poznańscy poeci: Zdzisława Kaczmarek, Maria Magdalena Pocgaj i Paweł Kuszczyński. Nasi członkowie, zainteresowani spotkaniem z kolegami literatami, licznie przybyli na ów integracyjny wieczór. Wszyscy - chociaż powinnam może wypowiadać się tylko we własnym imieniu - byliśmy pod dużym wrażeniem zaprezentowanej przez nich twórczości. Czytaliśmy też swoje wiersze i długo jeszcze trwała dyskusja na temat kondycji literatury, podobnych kłopotów związanych z jej promocją, braku środków na integrację środowiska literackiego, etc., ect. Goście z Poznania mieli okazję później podziwiać Kraków nocą, a następnego dnia odkrywać miasto na nowo pod opieką naszych członków, którzy chętnie zobowiązali się oprowadzić poetów po Królewskim Grodzie.

Dlaczego przywołuję ów fakt? Otóż dlatego, aby uświadomić, jak niewiele jest okazji do bezpośredniego zetknięcia się z autorami spoza lokalnego środowiska, do nawiązywania kontaktów personalnych. Przyjaźni. Wzajemnego czerpania z doświadczeń.

Międzynarodowe Jesienie Poetyckie - chwała Organizatorom, że jeszcze dają radę je kontynuować - skupiają stosunkowo nieliczną grupę twórców (wiadome powody), z reguły tych samych autorów. Ale, dobre i to. Kameralne spotkania, jakie zainicjował Szczęsny Wroński, też nie są realne z uwagi na brak finansów. Można by zatem skierować prośbę do Organizatorów JESIENI, aby przekazywali choćby kilka almanachów, wydawanych przy tej okazji, na ręce Zarządów Oddziałów, by i ci poeci, którzy nigdy nie mieli okazji brać udziału w tak znaczących, integrujących środowisko wydarzeniach, mogli przynajmniej pobieżnie zapoznać się z twórczością ich uczestników. Bo nawet wyjątkowa i obszerna prezentacja na portalu nie zastąpi zapachu wiersza wydrukowanego na tradycyjnym, choćby nie najlepszej jakości, papierze. Nie mówiąc o tym, iż nie wszyscy członkowie ZLP posiadają komputery i dostęp do Internetu. Ale i tutaj pewnie sprawa rozbije się o brak pieniędzy na przesyłki. Kryzys- jak mówią politycy – już jest w przedpokoju. Właśnie wszedł do redakcji „Akantu”.

Dosłownie przed chwilą otrzymałam najnowszy, grudniowy numer tego zacnego miesięcznika, w którym ukazał się mój artykuł i …w kopercie znalazłam również prośbę skierowaną do autorów o przekazanie jakiejkolwiek darowizny (cytuję: nawet 10, 20zł. to dla nas ratunek), która pomoże „Akantowi” przetrwać trudny czas. Redaktor Naczelna Jolanta Baziak pisze, iż kryzys tak zdołował „Akant”, że dalsza jego egzystencja stoi pod znakiem zapytania. I tym smutnym newsem kończę listopadowe rozważania na temat integracji naszego środowiska a komentarz pozostawiam Państwu.

 

 

 

Kraków, 23.11.2011r. Irena Kaczmarczyk .

 

 

 

Zarząd Główny Związku Literatów Polskich

Oddział Warszawski ZLP

O Magazynie Literaci.eu

Czytelnia