Marek Grewling
czekając na BogaBoże narodzenie jak co rok bez smaku na Boga tylko księżyc zaświecił pomarańczowo - jest jak zwykle jak w zamierzchłych czasach gdy śliskie oczy tyrana zastępowały miłość i mandarynki a Bóg się nie rodził jak w czasach dostatku których nawet nie pamiętam pamięć nie zaszczyca surogatów wtedy Bóg też się nie rodził jak potępiona dusza przemierzam drogi, którym nie wyznaczam celu czekając, że może Bóg się wreszcie narodzi |
|
|
























